Akcja filmu rozgrywa się na Ziemi po inwazji kosmicznych porywaczy ciał. Głównej bohaterce, Melanie, został wszczepiony obcy o nazwie Wagabunda. Nowo powstała istota, nie może zacząć wieść spokojnego życia, gdyż dusza Melanie nie chce pozwolić Wagabundzie w pełni przejąć jej ciała. Dzielenie wspólnie jednego ciała sprawia, że bohaterki zaczynają współpracować. Gdy Wagabunda zaczyna się klimatyzować w nowej rzeczywistości, o jej "ciało" zaczyna konkurować dwóch mężczyzn. Pierwszy to dawna miłość Melanie, pragnący za wszelką cenę odzyskać ukochaną, Jared. Drugi zaś, Ian, zachwyca się niebanalną osobowością Wagabundy.
Żenada! Dobry pomysł tragiczne wykonanie. Aktorzy albo się kompromitują, albo wypadają bezpłciowo. W dodatku cały film wieje nudą, żadnej konkretnej akcji. Zakończenie to kolejny dramat, najgorsze z możliwych. Przewidywalne, widać ze twórcy poszli na skróty, zamiast poważnie podejść do najważniejszego momentu filmu. Film został nazwany "SUPERPRODUKCJĄ", jednakże kompletnie nie mogę dojść dla czego. W dwóch scenach użyto efektów specjalnych które, nie dość że są komiczne, to jeszcze kiczowate. Nie wspomnę już o przedstawionym wyglądzie "kosmitów", których oczy jarzyły się jak u nie wyżytego psychopaty,a ich nieskazitelnie białe garniaki zapewne miały świadczyć o wyższości nad rasą ludzką. W skali od 1 do 10 daję 3 Za dobre chęci, jak i z litości bo przykro było mi patrzeć na kilku dobrych aktorów robiących z siebie błaznów. Film można obejrzeć na http://zalukaj.tv/zalukaj-film/17842/intruz_the_host_2013_.html
hej :)) ja jestem twoim stałym czytelnikiem wchodze tu codzien tylko poprostu nie zawsze komentuje a zaczynam oglądać dany film :)) pomogę ci bys miała wiecej czytelników, co notkę bede reklamowała twojego bloga :)) http://zaczarowanalife.blogspot.com/
świetny film, a ksiązkę polecam :) Zapraszam do mnie http://because-i-like-dots.blogspot.com/ , obserwuję i liczę na to samo :) a będe częsciej zaglądać :)
Witam! Świetnie piszesz :) Ciekawy temat bloga jak i sam styl pisania. Mam nadzieję, że z upływem czasu będziesz miała co raz to więcej obserwatorów :)
W ogóle ekranizacje książek S. Meyer są kiczowate :/ Taki Zmierzch na przykład... Mam pytanie, czy mogłabyś napisać recenzję "Dziewczyny z St. Trinians"? Można to obejrzeć chyba tu: http://zalukaj.tv/zalukaj-film/7291/dziewczyny_z_st_trinian_st_trinian_s_2007_.html Dzięki :)
A mi się Intruz podobał! :) Co prawda zaluje, ze pierwsze nie przeczytalam ksiazki bo podobno jest milion razy lepsza, ale o filmie zdecydowanie nie jestem w stanie powiedziec nic złego :)!
Ubóstwiam ten film *.* To jeden z najlepszych filmów jakie dotąd oglądałam. Wzruszający, pełen akcji, prawdziwej miłości <3 Jednym słowem Rewelacja :) I chyba przeczytam książkę po podobno owielę lepsza :)
Jeju uwielbiam twojego bloga. Co do Intruza nie zgadzam się ani trochę. Kocham ten film i chyba dlatego nie jestem wstanie słyszeć na jego temat złego słowa. *.*
Bardzo mi się podoba w jaki sposób prowadzisz tego bloga, masz dobra rękę do pisania i w skali od 1 do 10 oceniłabym go na 10 w swojej kategorii, pozdrawiam :*
nie zgadzam się z twoją opinią ponieważ przeczytałam książkę i jest to jedna z moich ulubionych książek. Bardzo stawia na uczucia ale też jest dobra w fabule. I co do wykonania filmu... być może nie jest arcydziełem ale patrząc na to jak rozbudowana była książka i jak ciężko było to wykonać, to uważam że był całkiem ok. Jak dla mnie książka - 8, film - 6
Świetne recenzje :D PS. Jezu, po przeczytaniu komentarzy zdałam sobie sprawę, że S. Meyer jest autorką Zmierzchu (którego nienawidzę). Moje życie legło w gruzach.
hej :)) ja jestem twoim stałym czytelnikiem wchodze tu codzien tylko poprostu nie zawsze komentuje a zaczynam oglądać dany film :)) pomogę ci bys miała wiecej czytelników, co notkę bede reklamowała twojego bloga :))
OdpowiedzUsuńhttp://zaczarowanalife.blogspot.com/
Dziękuję bardzo <3
OdpowiedzUsuńświetny film, a ksiązkę polecam :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie http://because-i-like-dots.blogspot.com/ , obserwuję i liczę na to samo :) a będe częsciej zaglądać :)
Witam! Świetnie piszesz :) Ciekawy temat bloga jak i sam styl pisania. Mam nadzieję, że z upływem czasu będziesz miała co raz to więcej obserwatorów :)
OdpowiedzUsuńW ogóle ekranizacje książek S. Meyer są kiczowate :/ Taki Zmierzch na przykład...
OdpowiedzUsuńMam pytanie, czy mogłabyś napisać recenzję "Dziewczyny z St. Trinians"?
Można to obejrzeć chyba tu:
http://zalukaj.tv/zalukaj-film/7291/dziewczyny_z_st_trinian_st_trinian_s_2007_.html
Dzięki :)
Co tu dużo mówić - po prostu uwielbiam ten film! Może trochę bardziej wolę książkę, jednak film jest świetny :)
OdpowiedzUsuńit-will-be-easier.blogspot.com
Mam być szczera ? Zaj*bisty blog ! Muszę ogl . ten film , obserwuję i czekam z niecierpliwościa na kolejny post xd
OdpowiedzUsuńAż mam chęć zobaczyć ale niestety nie oglądam filmów po raz drugi :p ale chyba to zmienię...
OdpowiedzUsuńPowiadamiam się oficjalnie, że zostałaś nominowana do Versatile Blogger Awards :p
nie ogladalam, ale chyba obejrze! :) swietnie sie zapowiada :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
ohvictorria.blogspot.com
Dzięki tb wiem już jaki tytuł ma ten film ! Muszę go obejrzeć :)
OdpowiedzUsuńanamarafashion.blogspot.com zapraszam
A mi się Intruz podobał! :) Co prawda zaluje, ze pierwsze nie przeczytalam ksiazki bo podobno jest milion razy lepsza, ale o filmie zdecydowanie nie jestem w stanie powiedziec nic złego :)!
OdpowiedzUsuńUbóstwiam ten film *.* To jeden z najlepszych filmów jakie dotąd oglądałam. Wzruszający, pełen akcji, prawdziwej miłości <3 Jednym słowem Rewelacja :)
OdpowiedzUsuńI chyba przeczytam książkę po podobno owielę lepsza :)
Jeju uwielbiam twojego bloga. Co do Intruza nie zgadzam się ani trochę. Kocham ten film i chyba dlatego nie jestem wstanie słyszeć na jego temat złego słowa. *.*
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba w jaki sposób prowadzisz tego bloga, masz dobra rękę do pisania i w skali od 1 do 10 oceniłabym go na 10 w swojej kategorii, pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńnie zgadzam się z twoją opinią ponieważ przeczytałam książkę i jest to jedna z moich ulubionych książek. Bardzo stawia na uczucia ale też jest dobra w fabule. I co do wykonania filmu... być może nie jest arcydziełem ale patrząc na to jak rozbudowana była książka i jak ciężko było to wykonać, to uważam że był całkiem ok. Jak dla mnie książka - 8, film - 6
OdpowiedzUsuńco ty chyba żartujesz?! Film oglądałam z 20 razy to mój ulubiony a ty..************.
OdpowiedzUsuńŚwietne recenzje :D PS. Jezu, po przeczytaniu komentarzy zdałam sobie sprawę, że S. Meyer jest autorką Zmierzchu (którego nienawidzę). Moje życie legło w gruzach.
OdpowiedzUsuń